Jak było na rekolekcjach….

Musisz wyjechać z domu, odpocząć, oderwać się, nabrać dystansu. Zrób to dla siebie i dla swojej rodziny. Może SPA, może zakupy, a może spotkanie się z koleżankami. Jest Ci to potrzebne. Te słowa  krążyły wokół mnie od….7 lat. Zwlekałam, ale w końcu podjęłam decyzję. Wybór padł na rekolekcje dla kobiet w Obrze.

Kiedy nadszedł czas wyjazdu moja chęć opuszczenia domu i rodziny spadła do zera, ale zrobiłam ogromne zakupy, ugotowałam wielki gar pomidorowej, pościeliłam łóżka, żeby wszyscy mogli spać w jednym pokoju i żeby mąż słyszał w nocy dzieci. Ze sprzątania zrezygnowałam bo stwierdziłam, że po powrocie i tak domu  nie poznam. Ze łzami spływającymi po polikach odjeżdżałam, machałam trzem szczęśliwym (w końcu zostaniemy tylko z tatą) dziewczynkom (2,4,7 lat) i mężowi, który od wielu, wielu miesięcy sam namawiał mnie na wyjazd na rekolekcje.

[czytaj więcej]